System BDO na Węgrzech – co muszę wiedzieć?

Spis treści
Brzmi dość biurokratycznie, prawda? Ale w praktyce chodzi o coś bardzo konkretnego – odpowiedzialność za to, co dzieje się z opakowaniami i produktami, które wprowadzasz do obrotu. W Polsce pewnie kojarzysz podobny system, gdzie firmy muszą rejestrować się w BDO i raportować ilości opakowań. Na Węgrzech działa to trochę inaczej, a co najważniejsze – dotyczy absolutnie każdej sprzedaży w modelu B2C, czyli do klienta indywidualnego. Nie ma tutaj żadnych progów ilościowych, które by zwalniały małe sklepy internetowe z obowiązków. Nawet jeśli sprzedajesz tylko kilka paczek miesięcznie, formalnie wchodzisz w ten system.
Dlaczego to ważne? Ponieważ brak rejestracji i raportowania może skończyć się karami finansowymi, a także poważnymi komplikacjami, jeśli chcesz rozwijać sprzedaż w tym kraju. System EPR na Węgrzech to nie tylko dodatkowa papierologia. To realny element kosztów prowadzenia biznesu, który trzeba brać pod uwagę już na etapie planowania ekspansji. Z drugiej strony, znajomość zasad i dobre przygotowanie pozwalają uniknąć stresu i traktować całość po prostu jako kolejny element codziennego zarządzania sklepem.
Celem tego artykułu jest stworzenie dla Ciebie praktycznego przewodnika, który przeprowadzi Cię przez wszystkie najważniejsze aspekty węgierskiego EPR. Od wyjaśnienia, czym dokładnie jest ten system, przez omówienie obowiązków i rejestracji, aż po wskazówki, jak ułatwić sobie życie i nie zgubić się w formalnościach. Nie znajdziesz tu prawniczego żargonu ani suchych przepisów – zamiast tego dostaniesz konkrety w prostym języku, tak żebyś mógł szybko zrozumieć, co Cię czeka i jak się przygotować.
Możesz potraktować ten tekst jako kompendium wiedzy dla polskich e-przedsiębiorców, którzy planują wejść na rynek węgierski. Jeśli działasz w branży e-commerce, masz małą firmę, a Twoi klienci to głównie osoby prywatne, to dokładnie dla Ciebie powstał ten artykuł. Dzięki niemu dowiesz się, jakie obowiązki spoczywają na sprzedawcach, jak wygląda proces rejestracji, kiedy trzeba płacić tak zwane zielone opłaty i na co szczególnie uważać, żeby nie zaliczyć kosztownej wpadki.
Czym jest system EPR na Węgrzech
Definicja systemu EPR w wersji węgierskiej
Na Węgrzech nie mówi się o BDO, bo to nazwa polskiej bazy danych. Funkcjonuje tam system EPR, czyli Extended Producer Responsibility, po węgiersku kiterjesztett gyártói felelősség. To mechanizm, który przenosi odpowiedzialność finansową za odpady z budżetu państwa i konsumentów na firmy, które jako pierwsze wprowadzają produkty lub ich opakowania na rynek. W praktyce oznacza to konieczność rejestracji, raportowania ilości towarów i opakowań, a następnie uiszczania opłat środowiskowych. Na podstawie danych raportowych MOHU wystawia faktury, które trzeba opłacić, a zebrane w ten sposób środki finansują system gospodarowania odpadami, recyklingu i utylizacji.
Rola instytucji MOHU i OKIR
EPR na Węgrzech działa w oparciu o dwa kluczowe filary. Pierwszym jest MOHU, czyli MOL Hulladékgazdálkodási Zrt., firma posiadająca 35-letnią koncesję od państwa na organizację i rozliczanie całego systemu. To do MOHU trzeba się zgłosić, aby uzyskać dostęp do portalu partnera i móc działać legalnie. Drugi filar to OKIR, czyli krajowy rejestr odpadów, prowadzony przez organ administracji państwowej. Raporty kwartalne składa się właśnie przez system OKIR, a dane tam przesłane stają się podstawą do wystawienia faktury przez MOHU. Dzięki temu całość jest scentralizowana i jednolita dla wszystkich firm działających na rynku węgierskim.
Kogo obejmuje system EPR na Węgrzech
Często można spotkać się z uproszczonym stwierdzeniem, że EPR dotyczy każdego sprzedawcy B2C, ale to nie jest do końca prawda. W rzeczywistości obowiązki wynikają z przepisów o odpowiedzialności producenta, a producentem nie zawsze jest faktyczny wytwórca towaru. Za producenta w rozumieniu prawa uważa się podmiot, który jako pierwszy wprowadza produkt lub opakowanie na rynek węgierski. Może to być lokalny producent lub pakujący, importer sprowadzający towar z zagranicy, pierwszy dystrybutor działający na terenie Węgier albo zagraniczny sklep internetowy, który sprzedaje bezpośrednio do klientów indywidualnych w tym kraju. Zwykły detalista sprzedający produkty, które zostały już wprowadzone na rynek przez inny podmiot, nie przejmuje na siebie obowiązków związanych z EPR. Inaczej mówiąc, jeśli jesteś polskim e-sklepem wysyłającym paczki do Węgier bez lokalnej siedziby, to właśnie Ty zostajesz traktowany jako pierwszy wprowadzający i musisz wejść do systemu.
Obowiązek od pierwszej dostawy
Prawo węgierskie nie przewiduje żadnych wyjątków dla małych firm ani progów minimalnych. Obowiązek rejestracji i raportowania powstaje już w momencie pierwszej dostawy produktu lub opakowania na rynek. Nie ma znaczenia, czy wysyłasz jedną paczkę rocznie czy tysiące zamówień miesięcznie – przepisy obejmują Cię od razu i w takim samym zakresie jak dużych graczy.
Kluczowe obowiązki w systemie EPR
Rejestracja w MOHU i OKIR
Pierwszym i najważniejszym krokiem jest rejestracja w systemie. Musisz zgłosić się zarówno do MOHU, czyli koncesjonariusza obsługującego gospodarkę odpadami, jak i do krajowego rejestru OKIR. Bez tego nie można legalnie sprzedawać na rynek węgierski. Sama rejestracja wymaga podania szczegółowych danych firmy i produktów, które zamierzasz wprowadzać, a później właśnie przez te systemy będziesz prowadzić wszystkie rozliczenia.
Dobrze wiedzieć, że proces ten może zająć trochę czasu i nie jest tak prosty jak założenie konta w sklepie internetowym. Potrzebne są poprawne klasyfikacje produktów według kodów, a także dokumenty firmowe, które potwierdzą Twoją działalność. Dla firm spoza Węgier często oznacza to konieczność współpracy z pełnomocnikiem lokalnym, który pomoże w rejestracji i komunikacji z MOHU.
Brak progów ilościowych
Węgierskie przepisy nie przewidują żadnych wyjątków dla małych firm. Obowiązki wynikające z EPR zaczynają się już od pierwszej dostawy produktu lub opakowania. Nie ma znaczenia, czy sprzedajesz jedną paczkę w roku, czy setki miesięcznie – system obejmuje Cię od samego początku.
To rozwiązanie bywa zaskoczeniem dla polskich przedsiębiorców, którzy są przyzwyczajeni, że w wielu systemach prawnych istnieją tzw. progi de minimis, czyli minimalny poziom sprzedaży, poniżej którego obowiązki nie obowiązują. Tutaj czegoś takiego nie znajdziesz – nawet najmniejsza działalność eksportowa w stronę Węgier automatycznie oznacza konieczność wejścia w system i raportowania.
Raportowanie kwartalne
Raz na kwartał musisz złożyć raport przez system OKIR. Termin jest sztywny – zawsze do dwudziestego dnia miesiąca następującego po zakończeniu kwartału. Raport obejmuje masę i rodzaj wprowadzonych na rynek produktów oraz opakowań. Po przesłaniu danych MOHU przygotowuje fakturę, a Ty masz piętnaście dni na uregulowanie należności.
Warto podejść do tego systemowo. Jeśli prowadzisz sprzedaż online, oznacza to konieczność zbierania danych o każdym opakowaniu i każdym towarze, które wysyłasz na Węgry. Najlepiej stworzyć sobie proces, który pozwoli Ci te dane gromadzić na bieżąco, bo późniejsze odtwarzanie z wielu tygodni czy miesięcy jest bardzo kłopotliwe. Brak raportu albo złożenie go po terminie może oznaczać sankcje finansowe.
Zielone opłaty i sposób rozliczeń
Opłaty środowiskowe, zwane zielonymi, naliczane są w zależności od rodzaju i masy opakowań oraz produktów. To właśnie one stanowią finansowe obciążenie przedsiębiorcy w systemie EPR. W praktyce można je traktować jako dodatkowy koszt prowadzenia sprzedaży na rynku węgierskim, który należy wkalkulować w działalność.
Wysokość opłat różni się w zależności od materiału. Plastik i aluminium są zazwyczaj droższe niż papier, bo trudniej i kosztowniej je przetworzyć. Dlatego sposób, w jaki pakujesz swoje produkty, ma realne przełożenie na Twoje wydatki. Im lżejsze i bardziej ekologiczne opakowania, tym niższe będą Twoje faktury od MOHU. To sprawia, że system ma również charakter motywacyjny – skłania firmy do bardziej świadomego podejścia do pakowania.
Ewidencja i dokumentacja
Żeby móc poprawnie raportować i rozliczać się z MOHU, musisz prowadzić szczegółową ewidencję wszystkich produktów i opakowań kierowanych do węgierskich klientów. To nie jest prosta tabelka w Excelu, tylko pełnoprawna dokumentacja, którą w razie kontroli trzeba przedstawić urzędowi. Od rzetelności tej ewidencji zależy nie tylko wysokość Twoich opłat, ale też bezpieczeństwo firmy.
Dobrą praktyką jest łączenie tej ewidencji z systemem sprzedażowym sklepu online. Dzięki temu informacje o liczbie i rodzaju paczek, a także o użytych materiałach, zbierają się automatycznie. Jeśli robisz to ręcznie, ryzykujesz pomyłki, a te z kolei mogą oznaczać zawyżone faktury lub problemy podczas kontroli. Dokumentacja powinna być prowadzona w sposób ciągły i dostępna do wglądu, jeśli zażąda tego organ.
Klauzula na fakturach
Na fakturach sprzedażowych musi znaleźć się specjalna informacja o tym, że to sprzedawca ponosi odpowiedzialność za opłaty wynikające z rozszerzonej odpowiedzialności producenta. To formalność, która zwiększa przejrzystość i jasno pokazuje klientowi, że system EPR jest w tle każdej sprzedaży.
W praktyce klauzula działa trochę jak przypomnienie, że koszt gospodarowania odpadami nie znika magicznie, ale jest realnym elementem procesu sprzedaży. Dla klientów detalicznych może to być niezrozumiały szczegół, ale dla partnerów biznesowych – np. innych firm – taki zapis jest jasnym sygnałem, że działasz zgodnie z prawem i rozliczasz się tak, jak powinieneś.
Zwrot opakowań i oznaczenia unijne
Tutaj pojawia się najwięcej nieporozumień. Nie każdy przedsiębiorca musi przyjmować od klientów zwroty opakowań. W 2024 roku na Węgrzech został uruchomiony system kaucyjny, który obejmuje plastikowe i metalowe butelki oraz puszki. Jeśli sprzedajesz napoje w takich opakowaniach, klient może je oddać i odzyskać kaucję, a rozliczeniem całości zajmuje się MOHU. W przypadku typowych opakowań e-commerce, czyli kartonów, folii czy wypełniaczy paczek, Twoim obowiązkiem jest prowadzenie ewidencji i płacenie opłat środowiskowych, a nie fizyczne odbieranie odpadów od konsumentów.
Oprócz tego trzeba pamiętać o oznaczeniach zgodnych z wymogami unijnymi. To wszystkie symbole dotyczące materiałów i recyklingu, które muszą znaleźć się na opakowaniach. Dzięki nim klient wie, co zrobić z opakowaniem, a Ty unikasz ryzyka, że Twoje produkty zostaną uznane za niezgodne z przepisami. W dłuższej perspektywie odpowiednie oznaczenia pomagają też budować wizerunek firmy, która działa ekologicznie i odpowiedzialnie.
Proces rejestracji i aspekty techniczne
Rejestracja w MOHU i OKIR
Procedura rejestracji na Węgrzech wymaga przygotowania się bardziej niż w Polsce. Pierwszym krokiem jest założenie konta w MOHU Partner Portal, czyli systemie obsługiwanym przez spółkę MOHU, która ma wyłączną koncesję na zarządzanie gospodarką odpadami. To tam podaje się podstawowe dane firmy oraz informacje o produktach i opakowaniach. Następnie należy zarejestrować się również w OKIR, czyli państwowym rejestrze odpadów. To właśnie w OKIR składa się kwartalne raporty, które później są podstawą do wystawienia faktur przez MOHU.
Cały proces wymaga dokładności i cierpliwości, bo formularze dostępne są w języku angielskim i węgierskim, a każde niedopatrzenie może oznaczać dodatkowe formalności. Warto jednak podkreślić, że w praktyce urzędy dopuszczają pewien okres przejściowy. Oznacza to, że sprzedaż można rozpocząć po złożeniu wniosku rejestracyjnego, a ewentualne błędy czy opóźnienia w procedurze nie blokują całkowicie działalności. W takich przypadkach obowiązuje zasada, że trzeba będzie później wyrównać raporty i opłaty za okres od rozpoczęcia sprzedaży. Dzięki temu przedsiębiorcy nie są narażeni na natychmiastowy paraliż biznesu, choć oczywiście nadmierne opóźnienia w formalnościach mogą wiązać się z ryzykiem kar.
Klasyfikacja produktów według kodów KF
Poza samą rejestracją jednym z bardziej technicznych obowiązków jest poprawne przyporządkowanie produktów do odpowiednich kodów KF. To ośmiocyfrowa klasyfikacja, która określa rodzaj towaru oraz opakowania, w jakim jest sprzedawany. Kartonowe pudełka, plastikowe butelki czy aluminiowe puszki to osobne kategorie i każda z nich wiąże się z innymi stawkami opłat środowiskowych.
Poprawna klasyfikacja ma kluczowe znaczenie dla wysokości opłat. Jeśli zaklasyfikujesz towar do niewłaściwej grupy, możesz nieświadomie przepłacić lub narazić się na korekty i sankcje podczas kontroli. Dla wielu małych sklepów internetowych problemem jest to, że różne produkty wymagają wielu kodów KF – dlatego dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie katalogu towarów od razu pod kątem klasyfikacji. W dłuższej perspektywie oszczędza to mnóstwo pracy i minimalizuje ryzyko błędów.
Obowiązki firm zagranicznych
Dla polskich przedsiębiorców sprzedających bezpośrednio na Węgry szczególnie ważne jest to, że przepisy traktują ich jako pierwszych wprowadzających. Nawet jeśli nie masz w tym kraju oddziału ani przedstawicielstwa, musisz wypełniać obowiązki EPR tak samo jak firmy lokalne. Węgierskie prawo przewiduje jednak możliwość skorzystania z pełnomocników lub pośredników, którzy posiadają odpowiednie zezwolenia i mogą działać w Twoim imieniu.
W praktyce oznacza to, że pełnomocnik zajmuje się wszystkimi formalnościami: rejestracją, przygotowaniem raportów, składaniem deklaracji, a także kontaktem z urzędami. To ogromne ułatwienie, zwłaszcza gdy bariera językowa i brak znajomości procedur stają się problemem. Koszt takiej obsługi jest dodatkowym obciążeniem, ale dla małych firm często to jedyna realna droga, żeby działać na rynku węgierskim bez ryzyka błędów i kar. Odpowiedzialność prawna nadal spoczywa na Tobie jako przedsiębiorcy, ale mając wsparcie profesjonalnego partnera, możesz skupić się na sprzedaży, a nie na walce z formularzami.
Najczęstsze pytania przedsiębiorców
Od kiedy obowiązuje system EPR na Węgrzech
System rozszerzonej odpowiedzialności producenta w obecnym kształcie działa na Węgrzech od 1 lipca 2023 roku. Wtedy to państwo powierzyło spółce MOHU trzydziestopięcioletnią koncesję na organizację i rozliczanie gospodarki odpadami, a wszystkie przepisy zostały zebrane w jednolity, scentralizowany model. Od tego momentu każdy podmiot uznany za „pierwszego wprowadzającego” ma obowiązek rejestracji, raportowania i uiszczania opłat środowiskowych. W praktyce wprowadzono też okres przejściowy – firmy mogły rozpocząć sprzedaż po złożeniu wniosku rejestracyjnego, a ewentualne braki w raportach trzeba było później wyrównać. Dzięki temu rynek nie został zatrzymany z dnia na dzień, choć oczywiście nie zwalniało to z odpowiedzialności za poprawne rozliczenia.
Jakie kary grożą za brak rejestracji lub spóźnione raportowanie
Brak rejestracji w systemie EPR albo nieterminowe raportowanie może skutkować poważnymi konsekwencjami finansowymi. Węgierskie przepisy nie przewidują jednej sztywnej tabeli kar jak w podatkach VAT – ostateczna decyzja należy do urzędu. W praktyce spotyka się sankcje rzędu kilkuset do kilku tysięcy euro, do których mogą być doliczane odsetki za zwłokę. Oprócz tego urząd ma prawo nałożyć dodatkowe obowiązki administracyjne, a w skrajnych przypadkach nawet ograniczyć działalność firmy na rynku węgierskim. To właśnie dlatego przedsiębiorcy powinni traktować obowiązki EPR równie poważnie jak podatki – spóźnienie czy brak deklaracji nie przechodzą bez echa, a im dłużej trwa zaniedbanie, tym wyższe koszty trzeba potem ponieść.
Czy mikroprzedsiębiorstwa też muszą się rejestrować
Tak, przepisy nie przewidują żadnych wyjątków dla najmniejszych firm. Obowiązki w systemie EPR zaczynają się już od pierwszego wprowadzenia produktu lub opakowania na rynek. Oznacza to, że nawet jednoosobowa działalność gospodarcza, która wysyła pojedyncze paczki do klientów indywidualnych na Węgrzech, musi zarejestrować się w MOHU i OKIR oraz składać raporty. Z punktu widzenia administracji skala biznesu nie ma znaczenia – liczy się sam fakt, że produkt trafił na rynek. W praktyce oznacza to dodatkową biurokrację dla mikrofirm, ale warto pamiętać, że przy niewielkiej sprzedaży także wysokość zielonych opłat jest niska.
Różnice między polskim a węgierskim systemem EPR
Choć polskie BDO i węgierski EPR mają podobny cel, różni je organizacja i sposób działania. W Polsce BDO to państwowa baza danych, w której przedsiębiorcy rejestrują się i składają raporty, natomiast opłaty i rozliczenia przebiegają przez różne instytucje. Na Węgrzech cały system został powierzony jednemu operatorowi – MOHU – który nie tylko obsługuje rejestrację, ale także wystawia faktury i zarządza finansowaniem recyklingu. Różnicą jest również podejście do sprzedaży transgranicznej. Polski detalista, który kupuje produkty od polskiego producenta i sprzedaje je dalej, zazwyczaj nie ma dodatkowych obowiązków. Na Węgrzech natomiast sklep internetowy z Polski, który wysyła paczki bezpośrednio do węgierskiego klienta, jest traktowany jako pierwszy wprowadzający i musi wejść do systemu. Kolejnym istotnym elementem jest brak progów minimalnych – na Węgrzech obowiązki powstają od pierwszej dostawy, co bywa sporym zaskoczeniem dla polskich mikroprzedsiębiorców przyzwyczajonych do nieco bardziej elastycznych zasad.
Praktyczne wskazówki dla firm
Jak przygotować się do rejestracji i raportowania
Najlepszym momentem na przygotowania do wejścia w system EPR jest czas jeszcze przed pierwszą sprzedażą do węgierskiego klienta. Warto zacząć od przeanalizowania swojego asortymentu i opakowań, bo to właśnie one będą kluczowe dla całego procesu. Zastanów się, jakie materiały wykorzystujesz do pakowania, ile one ważą i jak można je przyporządkować do odpowiednich kodów klasyfikacyjnych. Dobrze jest stworzyć sobie wewnętrzny katalog produktów i opakowań wraz z przypisanymi kodami KF, dzięki czemu przy raportowaniu nie będziesz musiał wszystkiego odtwarzać na nowo.
Rejestracja w praktyce nie zawsze przebiega błyskawicznie. Wnioski wymagają uzupełnienia wielu szczegółowych danych, a każdy błąd formalny może wydłużyć całą procedurę. Na szczęście węgierskie urzędy przewidziały okres przejściowy – po wejściu systemu w życie 1 lipca 2023 roku przedsiębiorcy mogli prowadzić sprzedaż po złożeniu wniosku, a raporty wyrównywali później. To oznacza, że opóźnienie w rejestracji nie blokuje od razu działalności, ale zawsze wiąże się z koniecznością dokładnego rozliczenia się za wcześniejszy okres.
Dlaczego warto korzystać z doradztwa lokalnych ekspertów
Przepisy dotyczące EPR są stosunkowo nowe i nie zawsze przejrzyste, a komunikacja z MOHU i OKIR odbywa się po węgiersku lub angielsku. To dla wielu przedsiębiorców dodatkowa bariera. Z tego powodu skorzystanie z pomocy lokalnych ekspertów, takich jak kancelarie prawne czy firmy doradcze specjalizujące się w EPR, często okazuje się najlepszym rozwiązaniem. Pomagają one przejść przez rejestrację, pilnują terminów raportów i dbają o to, żeby dane były poprawne.
Koszt takiego wsparcia jest oczywiście dodatkowym wydatkiem, ale w zestawieniu z ryzykiem kar czy opóźnień w raportowaniu to inwestycja, która daje spokój i bezpieczeństwo. Dla mikro- i małych firm, które nie mają własnych działów księgowych ani prawniczych, lokalny ekspert bywa wręcz niezbędny, żeby nie zgubić się w biurokracji i działać zgodnie z przepisami od pierwszego dnia.
Narzędzia wspierające ewidencję i raportowanie
Ewidencja produktów i opakowań to podstawa funkcjonowania w systemie EPR. Ręczne prowadzenie takich danych szybko staje się uciążliwe, szczególnie jeśli liczba zamówień rośnie. Dlatego warto wdrożyć narzędzia, które automatyzują gromadzenie danych. Może to być moduł w systemie sprzedażowym, prosty arkusz dopasowany do wymogów raportowych albo specjalistyczne platformy compliance, które są tworzone właśnie z myślą o przedsiębiorcach działających w kilku krajach jednocześnie.
Takie narzędzia nie tylko ułatwiają zbieranie danych, ale też zmniejszają ryzyko błędów. Jeśli masz uporządkowaną dokumentację, dużo łatwiej współpracuje się później z doradcami czy pełnomocnikami. To także zabezpieczenie na wypadek kontroli – możesz od razu pokazać, że prowadzisz ewidencję w sposób systematyczny i przejrzysty.
Współpraca z firmami outsourcingowymi obsługującymi EPR
Wielu zagranicznych przedsiębiorców decyduje się na współpracę z firmami outsourcingowymi lub lokalnymi pełnomocnikami, którzy zajmują się wszystkimi formalnościami. W praktyce oznacza to, że dostarczasz im dane o sprzedaży i opakowaniach, a oni zajmują się rejestracją, raportami, klasyfikacją produktów i kontaktem z MOHU czy OKIR. To ogromne ułatwienie, które pozwala skupić się na sprzedaży, a nie na walce z formularzami.
Warto jednak jasno podkreślić, że nawet jeśli korzystasz z pośrednika, formalna odpowiedzialność za wypełnienie obowiązków pozostaje po Twojej stronie. Jeśli pełnomocnik popełni błąd, to Ty jako przedsiębiorca odpowiadasz za skutki – zarówno za brakujące raporty, jak i ewentualne kary. Dlatego outsourcing trzeba traktować jako narzędzie wsparcia, a nie sposób na zrzucenie odpowiedzialności. Najlepiej wybierać partnerów z doświadczeniem i sprawdzoną reputacją, a do tego zachować własną kontrolę nad tym, jakie dane są przekazywane i w jaki sposób raporty są przygotowywane.
Podsumowanie
System EPR na Węgrzech może na pierwszy rzut oka wydawać się skomplikowany i pełen biurokratycznych pułapek, ale kiedy rozłoży się go na czynniki pierwsze, staje się jasne, że to po prostu kolejny element prowadzenia biznesu na zagranicznym rynku. Najważniejsze jest to, żeby zrozumieć podstawy: każdy podmiot uznany za pierwszego wprowadzającego produkt lub opakowanie na rynek węgierski musi zarejestrować się w MOHU i OKIR, prowadzić dokładną ewidencję, składać kwartalne raporty i na tej podstawie uiszczać zielone opłaty. Obowiązek dotyczy od pierwszej dostawy, niezależnie od wielkości firmy czy liczby paczek.
To, co różni węgierski system od polskiego BDO, to fakt, że całość została scentralizowana i powierzona jednemu operatorowi – MOHU. Dzięki temu wszystkie procedury są jednolite, ale jednocześnie oznacza to, że nie ma miejsca na unikanie odpowiedzialności. Brak rejestracji, opóźnienia w raportach czy błędy w klasyfikacji produktów mogą skończyć się karami liczonymi w setkach lub tysiącach euro. Wysokość sankcji nie jest sztywno określona, zależy od decyzji urzędu i zawsze może być powiększona o odsetki.
Dlatego najlepszą strategią jest podejście proaktywne. Warto przygotować się do wejścia w system jeszcze zanim wyślesz pierwszą paczkę do węgierskiego klienta. Oznacza to analizę asortymentu, dobranie właściwych kodów KF, wdrożenie narzędzi do ewidencji oraz – jeśli trzeba – współpracę z lokalnym doradcą albo firmą outsourcingową. Pamiętaj jednak, że nawet korzystając z pomocy zewnętrznej, to Ty jako przedsiębiorca ponosisz formalną odpowiedzialność.
Sprzedaż na Węgry to świetna okazja, żeby rozwinąć swój biznes, ale nie można jej traktować lekko. Jeśli od początku podejdziesz do tematu poważnie i uporządkujesz kwestie związane z EPR, zyskasz spokój i unikniesz przykrych niespodzianek. Warto pomyśleć o tym nie jako o barierze, ale jako o inwestycji w rozwój firmy. Przepisy nie znikną, a im szybciej nauczysz się z nimi pracować, tym łatwiej będzie Ci skupić się na tym, co naprawdę ważne – sprzedaży i budowaniu relacji z klientami.